Konferencja Prudniczan

W poniedziałek 27 sierpnia, o godzinie 14:00, na prudnickim Rynku odbyła się konferencja Stowarzyszenia Prudniczanie, które zaprezentowało swojego kandydata na burmistrza oraz liderów list do Rady Gminy w zbliżających się wyborach samorządowych.

Konferencję otworzył prezes stowarzyszenia Jarosław Szóstka, który podkreślił wagę tego wydarzenia, bowiem rzadko zdarza się by w Prudniku środowiska, nawet sobie bliskie i ze wspólnym celem, łączyły swoje siły przed wyborami i wystawiły wspólne listy. Tak się stało
w przypadku Prudniczan i Kukiz’15, a czego dowodem jest start w wyborach na burmistrza Prudnika, z ramienia KWW Prudniczanie, Grzegorza Zawiślaka.

Kolejno głos zabrał już oficjalny kandydat w walce o fotel burmistrza i krótko przedstawił swoją osobę. – Mam 42 lata, jestem szczęśliwym mężem i ojcem trójki dzieci, urodziłem się w Prudniku
i mieszkam w Czyżowicach. Tytuł magistra inżyniera zdobyłem na Politechnice Opolskiej. Obecnie pracuję w Przedsiębiorstwie Max Sp. z o.o., gdzie pełnię funkcję dyrektora produkcji, odpowiadając za funkcjonowanie Zakładu Odlewni Żeliwa w Nysie. W 2011 r. założyłem własną działalność – Ośrodek Doskonalenia Zawodowego
– powiedział Zawiślak i dodał – moim marzeniem jest by mieszkańcy gminy Prudnik, po moich kadencjach, powiedzieli, że udało mi się przywrócić życie do miasta.

W procesie zmian, które planujemy w gminie Prudnik, ważna jest drużyna, a my już dzisiaj zaprezentujemy liderów list w wyborach do Rady Gminy – mówił Jarosław Szóstka i przedstawił kolejno liderów: Grzegorz Zawiślak (okręg nr 4), Urszula Rzepiela (okręg nr 3), Jarosław Szóstka (okręg nr 2) i Paweł Licznar (okręg nr 1).

Następnie głos zabrał wiceprezes Stowarzyszenia Prudniczanie, Paweł Licznar, który zaprezentował najważniejsze punkty programu:

  • 10 mln dla Prudnika, które uda się uzyskać w wyniku połączenie spółek komunalnych gminnych. Pieniądze te będzie można wydać m.in.: na działanie antysmogowe;
  • przejęcie przez miasto strefy parkowania, zaoszczędzone w ten sposób pieniądze trafiła do budżetu na remontu infrastruktury oraz wprowadzenie darmowej komunikacji gminnej;
  • pakiet edukacyjny, wypracowanie wspólnie ze kadrą nauczycielską, rodzicami
    i starostwem powiatowym planu edukacyjnego by zapobiec dalszemu odpływowi młodzieży w wieku szkolnym z gminy;
  • stworzenie komórki ds. inwestorów i przedsiębiorczości oraz parku technologicznego;
  • integracja i stworzenie jednego organizmu z różnych grup społecznych i wiekowych, poprzez kulturę, sport i rekreację.

Urszula Rzepiela, radna obecnej kadencji rady gminy w Prudniku i lider listy w okręgu nr 3 powiedziała dlaczego zdecydowała się na wsparcie swoim doświadczeniem Prudniczan – Chciałbym by rada stała się miejscem rzeczowej debaty o stanie naszego miasta i gminy, aby znalazły się w niej odpowiednie osoby, które swoją energią doprowadzą do zmiany obecnego stanu rzeczy. Dzisiaj Radni są często zmarginalizowani i nie współdecydują o kierunkach rozwoju miasta. To trzeba zmienić.

Na zakończenie Jarosław Szóstka podziękował mediom i zgromadzonym osobom, poinformował także, że pozostali kandydaci zostaną ujawnieni po zarejestrowaniu list, a kolejne punkty programu będą prezentowane i rozwijane na tematycznych spotkaniach.

 

Biogramy uczestników konferencji:

Grzegorz Zawiślak – szczęśliwy mąż i ojciec trójki dzieci, urodził się w Prudniku i mieszka w Czyżowicach. Wykształcenie zdobywał na Politechnice Opolskiej, gdzie uzyskał tytuł magistra inżyniera na kierunku mechanika i budowa maszyn. Karierę zawodową rozpoczynał w Małapanew Zakłady Odlewnicze Sp. z o.o. od stanowiska stażysty, awansując szybko na szefa biura marketingu. Pracował także w Wojewódzkim Inspektoriacie Transportu Drogowego w Opolu jako inspektor TD. Od 2006 r., z niewielkimi przerwami do dzisiaj, pracuje w Przedsiębiorstwie Max Sp. z o.o., gdzie pełni funkcję dyrektora produkcji, odpowiadając za funkcjonowanie Zakładu Odlewni Żeliwa w Nysie. W 2011 r. założył własną działalność – Ośrodek Doskonalenia Zawodowego Kierowców zajmujący się m.in.: szkoleniami dla kierowców zawodowych, rozliczaniem czasu pracy kierowców oraz doradztwem z zakresu prawa transportu W Prudnik Grzegorz Zawiślak jest także znany jako wolontariusz i lider Szlachetnej Paczki. Aktywnie działa w stowarzyszeniu 10 Sudeckiej Dywizji Zmechanizowanej biorąc udział w organizowaniu imprez o charakterze historyczno-patriotycznym.

Przez lata politykę omijał szerokim łukiem, ale w 2015 r. aktywnie włączył się w kampanię prezydencką Pawła Kukiza, a rok później wystartował w wyborach parlamentarnych z ramienia Kukiz’15, zdobywając ponad 3500 głosów.

Patrząc na nasze miasto widzę olbrzymi potencjał i mnóstwo przedsiębiorczych osób. Niestety potencjał ten jest obecnie krępowany, a chociażby na przykładzie lokalnych firm widać brak odpowiedniego wsparcia od aktualnie zarządzających gminą. Ten stan rzeczy musi się zmienić i czuję się na siłach by te zmiany przeprowadzić, szczególnie, że posiadam odpowiednie zaplecze, które pomoże mi zmienić gminę Prudnik na miejsce, w którym każdy z nas chciałby mieszkać, pracować
i wychowywać swoje dzieci.”

 

Urszula Rzepiela – architekt, muzealnik, opiekun zabytków. Rozbudowała i wyremontowała Muzeum Ziemi Prudnickiej, stworzyła Centrum Tradycji Tkackich, autorka książek o Prudniku, uzyskała dla Prudnika wiele nagród i wyróżnień za opiekę nad zabytkami oraz plany rozwoju. radna rady miejskiej w kadencji 2014-18, dwukrotnie nagrodzona odznaką Merytoryczny radny w „Raporcie Aktywności Radnych Rady Miejskiej” (2015, 2016) przyczyniła się min. do:

  • podjęcia budowy drogi (z przystankami komunikacji miejskiej) łączącej ul. Powstańców, Karola Miarki z ul. Skowrońskiego;
  • budowy mostu przy ul. Wańkowicza;
  • uporządkowania parkingu przy LO nr I;
  • odstąpienia od sprzedaży schroniska i zabudowy przemysłowej nad zalewowym brzegiem rzeki.

„Kandyduje po raz kolejny do Rady Gminy, bo uważam, że jest jeszcze wiele pracy przed nami, by Prudnik stał się miejscem dialogu, tętniącym życiem centrum pogranicza, gdzie ceni się aktywność i dobre pomysły,  a nie stagnację i lojalność.”

 

Paweł Licznar –  urodzony w Prudniku, od dwóch lat szczęśliwie żonaty, miłośnik historii, politolog, magister zarządzania finansami, od września dyrektor regionu południowego w jednej
z warszawskich spółek telekomunikacyjnych, wiceprezes Stowarzyszenia Prudniczanie, społecznik.

W radzie miejskiej, w trakcie kadencji, planuje aktywnie pracować przy:

  • łączeniu spółek miejskich
  • przejęciu przez miasto strefy parkowania;
  • finansach gminy Prudnik i budowie budżetu gminy;
  • inwestycjach w sieci cieplne i wodociągowe;
  • remontach i budowie sieci dróg lokalnych;
  • walce ze smogiem;
  • inwestycjach w edukacje i szkolnictwo.

Hasło wyborcze to wiedza, aktywność i doświadczenie. Współtwórca programu wyborczego Stowarzyszenia Prudniczanie.

 “Startuję do Rady miejskiej w Prudniku, ponieważ tu mieszkam, żyję i zamierzam wychować dzieci. Chcę gminy mądrej, spokojnej, zdrowej i z perspektywami, by nikt nie musiał się z Prudnika wyprowadzać za chlebem”.

 

Jarosław Szóstka – z wykształcenia historyk, prezes Stowarzyszenia Prudniczanie, Człowiek Roku 2016 „Nowej Trybuny Opolskiej” w kategorii samorządność i społeczność lokalna. Prowadzi własną działalność gospodarczą związaną z marketingiem, grafiką i doradztwem wizerunkowym.

Jako radny pragnie zająć się następującymi tematami:

  • reorganizacją Prudnickiego Ośrodka Kultury oraz Ośrodka Sportu i Rekreacji;
  • zbalansowaniem budżetu gminy;
  • stworzeniem odpowiedniej komórki w urzędzie zajmującej się pozyskiwaniem inwestorów oraz kontaktami z lokalnymi przedsiębiorcami;
  • ulepszeniem promocji gminy pod kątem pozyskiwania nowych inwestorów.

Zmiana na lepsze wcale nie wymaga dużych nakładów finansowych. Obecny stan rzeczy wynika
w wielu przypadkach z niedbalstwa, braku chęci czy zaangażowania. Niekiedy świeże spojrzenie
i odpowiednia motywacja wystarczą, by zmienić coś, co wydawało się niemożliwe do zmiany. Myślenie wielu osób obecnie zarządzających naszą gminą jest dokładnie takie samo, jak kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat temu – uważają, że jeśli coś zdawało egzamin wtedy, to zadziała i dzisiaj. Tymczasem świat rozwija się bardziej dynamicznie niż kiedykolwiek i potrzeba wielkiej czujności, by pozostawać z nim na bieżąco. Czuję, że nasza gmina zatrzymała się już dawno i potrzebuje nowego impulsu. Jestem młody i mam w sobie wiele energii – a przy tym mam już doświadczenie, w pracy zawodowej i społecznej, by przeprowadzić takie zmiany, które sprawią, że nasza gmina stanie się miejscem lepszym do życia i pracy
”.

Lokalna Platforma Obywatelska przeciwko jawności finansowej

Na początku marca nasze Stowarzyszenie złożyło na ręce Burmistrza i Przewodniczącego Rady pakiet uchwał mających na celu zwiększenie transparentności w Gminie Prudnik. Projekty dotyczyły: głosowania imiennego, rejestru zawieranych przez Urząd umów, delegacji pracowników urzędu oraz pozostałych do wykorzystania dni urlopowych przez osoby pełniące najważniejsze funkcje w Urzędzie. Otrzymane od Burmistrza i Przewodniczącego Rady odpowiedzi świadczą, że rządząca w gminie Platforma Obywatelska nie chce zwiększyć jawności finansowej.

Zarówno Burmistrz, jak i Przewodniczący uznali, że skoro od nowej kadencji mają wejść w życie odpowiednie przepisy (dotyczące imiennego głosowania, jak i rejestru umów), to temat może zostać „podrzucony” Radnym kolejnej kadencji. Warto zaznaczyć przy okazji, że we wniosku znalazły się 4 projekty uchwał. Doczekaliśmy się odpowiedzi dotyczącej dwóch z nich. Jakie jest w takim razie Państwa zdanie na temat rejestru delegacji pracowników Urzędu Miejskiego oraz rejestru pozostałych do wykorzystania dni urlopowych przez osoby pełniące najważniejsze funkcję w UM (Burmistrz, Zastępca Burmistrza)?

Słuchając wypowiedzi Przewodniczącego Rady na sesji Rady Miejskiej w Prudniku oraz czytając odpowiedzi Burmistrza na nasze wnioski dotyczące zwiększenia jawności finansowego życia Gminy Prudnik do dnia dzisiejszego zachodzimy w głowę, jaką logiką kieruje się rządząca w gminie Platforma Obywatelska. Skoro najważniejsze w kraju organy uchwałodawcze zadecydowały, że od początku nowej kadencji w samorządach mają zostać wprowadzone zarówno głosowania imienne, jak i rejestry umów, to należy już w tej chwili rozpocząć prace mające na celu wprowadzenie wyżej wymiennych rozwiązań. Po pierwsze nie można zrzucać odpowiedzialności na następców, po drugie przygotowywanie już w tej chwili wdrożenia, czy to imiennego głosowania, czy rejestru umów, sprawi, że od nowej kadencji nie będzie trzeba w pośpiechu wybierać byle jakiego rozwiązania.

O ile w przypadku wprowadzenia rejestru umów czy głosowania imiennego możemy zrozumieć zasłanianie się rychłym wprowadzeniem odpowiednich ustaw, o tyle ciężko wytłumaczyć pominięcie w odpowiedziach, zarówno Burmistrza, jak i Przewodniczącego Rady, kwestii związanych z rejestrem delegacji pracowników UM i rejestru pozostałych dni do wykorzystania dni urlopowych. Takie stanowisko jasno pokazuje, jak lokalna Platforma Obywatelska podchodzi do kwestii transparentności – nie zależy im na jawności finansowej. Takie podejście zniechęca mieszkańców miasta do udziału w życiu społecznym/

Jeszcze raz apelujemy do Burmistrza i Radnych, aby kompleksowo podejść do sprawy rejestrów oraz imiennego głosowania, nie zostawiajmy tych kwestii, pracujmy już w tej chwili by zwiększyć transparentność i pokazać, że mieszkańcy naszej gminy mogą być spokojni o wydatkowanie publicznych pieniędzy.

 

                                                                                                                      Paweł Licznar

                                                                                                                      Jarosław Szóstka

Stowarzyszenie Prudniczanie

Jakie „mięso” serwuje nam Powiat? – Ograniczenie liczby członków Zarządu Powiatu

Nasz wniosek odnośnie zmniejszenia do 3 liczby osób zasiadających w Zarządzie Powiatu postanowił skomentować Starosta Radosław Roszkowski. Komentarz ten opatrzył przaśnym sformułowaniem, że „tanie mięso, to psy jedzą”, co ma obrazować niesamowitą jakość pracy Zarządu Powiatu, a ograniczenie liczby członków tego gremium spowodowałoby pogorszenie pracy całego urzędu.

Continue reading “Jakie „mięso” serwuje nam Powiat? – Ograniczenie liczby członków Zarządu Powiatu”

Więcej merytoryki, mniej emocji

Szanowni Radni, w dzisiejszym świecie wielkie firmy w zakresie nowych inwestycji podejmują kluczowe decyzje na podstawie twardych danych ekonomicznych, badań marketingowych czy demograficznych. Wydaje nam się, że podczas ostatniej dyskusji na temat budowy kanalizacji w Szybowicach opierano się jedynie na emocjach, a zabrakło argumentów merytorycznych.

Continue reading “Więcej merytoryki, mniej emocji”

Prudniczanie wolą rozmawiać, a nie wzywać

W ostatnim numerze Tygodnika Prudnickiego Burmistrz Franciszek Fejdych wezwał Pawła Licznar do udowodnienia, że słowa o “politycznych przyjaciołach” mają pokrycie w naszej prudnickiej rzeczywiści. Uważamy, że tak, dlatego publikujemy odpowiedź na wezwanie Burmistrza.

Continue reading “Prudniczanie wolą rozmawiać, a nie wzywać”

Prudnik potęgą turystyki! Za nasze pieniądze…

W końcu w Prudniku nie dzieje się źle, prawda? Mamy trzy baseny, dwa schroniska, (do których dokładamy niemałe pieniądze) i kilka gminnych spółek, niekiedy powielających się kompetencjami oraz będących schronienie dla politycznych przyjaciół rządzących.

Potęgą zaś jesteśmy bowiem w ostatni czwartek rajcy miejscy zadecydowali o losie schroniska w Wieszczynie, po dość burzliwej jak na prudnickie warunki dyskusji przegłosowano i ustalono, iż Schronisko w Wieszczynie pozostaje w rękach Gminy i kontynuuje swoją działalność.

W tym miejscu zauważyć należy, iż schronisko w Wieszczynie, podległe Gminie Prudnik, rok do roku przynosiło ogromne straty, sięgające 200 tysięcy złotych rocznie. Takie straty powodują, że każdy mieszkaniec Prudnika dokłada niemałe pieniądze na utrzymanie czegoś, co nie ma ekonomicznej racji bytu. Każdy, kto zajmuje się analizą ekonomiczną złapałby się za głowę obserwując wskaźniki ekonomiczne schroniska, bo dopłacać można 30-50 tys. zł, ale nie 200 tys. zł! Decyzja jest ta jest tym bardziej dziwna i zła w kontekście raportu przygotowanego przez Polską Akademię Nauk, który jasno wskazuje, iż strategie obrane przez miasto są błędne, a sam Prudnik znajduje się na szczycie miast o najgorszych wskaźnikach i trendach makroekonomicznych.

Argumenty o tym, iż wszyscy dopłacają do schronisk, to my również powinniśmy, są argumentami błędnymi. Oto kilka powodów. Pierwszy, to fakt, że są w Polsce schroniska, które na siebie zarabiają. Drugi, Prudnik posiada dwa obiekty, do których dopłaca, a większość miast ma na utrzymaniu tylko jeden taki obiekt. Po trzecie zaś, kapitał zaangażowany w schronisko rok rocznie traci na wartości i przynosi straty rzędu kilkunastu procent w kontekście środków zaangażowanych w remont schroniska. W ciągu pięciu lat, przyjmując wyliczenia burmistrza Prudnika, Gmina właściwie straciła milion złotych, co jest 1/3 wartości samego schroniska. Zatem utrzymywanie aktualnego schroniska jest błędem, za który płacą mieszkańcy. Nie widać także światełka w tunelu, bo obiekt mimo personelu, w tym kierownika (Dąbrówka, jak i U Króla Gór Opawskich mają osobnych kierowników) nie przykłada się do szukania klientów. Próżno szukać go na modnych platformach, takich jak booking.com czy Trivago.

Żeby była również jasność nie ganię radnych za to, że nie sprzedali obiektu, a za to, że utrzymali aktualny stan rzeczy, który jest gruntownie niekorzystny dla mieszkańców Gminy, a wszak głównym celem działalności Gminy winno być dobro jej własnych obywateli. 200 tysięcy rocznie można wykorzystać w lepszy sposób, a samego budynku nie trzeba sprzedawać, bowiem może on na siebie zarabiać, tylko należy zmienić formułę, bowiem aktualnie ciężko nie odnieść wrażenie, iż kadra zarządzająca wali głową w mur.

Zadajmy sobie bardzo ważne pytanie: co można za 200 tysięcy? Za 200 tysięcy można stworzyć program wymiany kotłów w prudnickich gospodarstwach i rozpocząć realną walkę ze smogiem, z korzyścią dla wszystkich. Zdrowie mieszkańców jest bowiem bezcenne. Niestety radnym i rządzącym w tym zakresie brak wizji.

Decyzja o zachowaniu status quo dziwi tym bardziej, iż pomysłów na wykorzystanie Wieszczyny jest kilka i nie są złe. W tym miejscu należy pochwalić starostę o pomyśle przekazania obiektu pod Dom Opieki Społecznej. Stowarzyszenie Prudniczanie podtrzymuje ten kierunek i proponuje by budynek przekazać gminnej spółce, bądź utworzyć współpracę publiczno prywatną w myśl strategii opracowanej przez Centrum Adama Smitha dla Województwa Opolskiego. Strategia ta zakłada utworzenie wielu podmiotów, które opiekują się starszymi i schorowanymi gośćmi zza zachodniej granicy.

Zatem zamiast wyjeżdżających Polek za granicę, można sprowadzić na miejsce do Prudnika samych pacjentów i próbować na tym budować ekonomicznie odpowiedzialną działalność. Takie rozwiązanie pozwoli na ściągnięcie do Prudnika dodatkowych środków pieniężne, ale i również zagwarantować obecnym pracownikom schroniska lepsze pensje!

 

Wiceprezes Stowarzyszenia Prudniczanie,

Paweł Licznar

Prudnik najszybciej umierającym miastem średnim w Polsce

Taki jest efekt rządów samorządowców rodem z Platformy Obywatelskiej, Naszej Ziemi i Niezależnych Razem. Brak mądrej wizji i strategii rozwoju regionu, spowodował, że w latach 2004 – 2014 z Prudnika uciekało najwięcej przedsiębiorców i mieszkańców, a prognozy dla naszego miasta są jeszcze gorsze. 

Continue reading “Prudnik najszybciej umierającym miastem średnim w Polsce”

Odpowiedź Julianowi Serafinowi

W artykule pt. „Za darmo biorą pieniądze” opublikowanym w ostatnim numerze Tygodnika Prudnickiego swojego komentarza udzielił Radny Julian Serafin. Do Szanownego Pana Radnego, jak i innych, którzy głosowali za wprowadzenie bulwersującej uchwały w życie chciałbym skierować moją wypowiedź.

Continue reading “Odpowiedź Julianowi Serafinowi”