Odezwa Wojciecha Ossolińskiego

Odezwa do wyborców, jaką wystosował Wojciech Ossoliński, dużo prawdy a i miejsce na wiersze się znalazło.

Szanowny wyborco,

nie bez powodu rozpoczynam swoją wypowiedź od wiersza. Właściwie piosenki, stylizowanej na piosenkę rozpoczynającą się od słów Warszawo ma …  z filmu Zakazane piosenki.

Prudniku mój tu bieda i ból
i nie wiem czy kiedyś zakwitniesz
i śmiechem rozbłyśniesz

Znalazłem chleb więc jem
mam lepiej niż ten bezdomny pies
Na stole łza
nią słodzę herbatę i jakoś jest

Prudniku mój coś kiedyś był zdrój
patrz klęczę i błagam
by prawda gdy naga
zrodziła bój

Choć drżę to chcę by syn
nie cofnął się i poniósł pieśń
Na stole łza
nią słodzę herbatę i jakoś jest

Prudniku mój tu bieda i ból
lecz wierzę że kiedyś zakwitniesz
i śmiechem rozbłyśniesz
Prudniku mój

Dlaczego kandyduję na radnego? Bo się boję. I jestem pewny, że będąc radnym, potrafię przeciwstawić się każdemu, który będzie sugerował, bądź forsował pomysły nie mające na celu dobra mieszkańców Prudnika. Miasto, niegdyś tętniące życiem, na naszych oczach umiera. Czy chcieliśmy tego? Z pewnością nie. To po to wybieraliśmy radnych. W naszym przekonaniu tych najlepszych. Tych, którzy z poczuciem odpowiedzialności za złożoną nam – wyborcom deklarację, będą nas godnie reprezentować, co rozumiem jako właściwie przez nich pełnioną funkcję. A prawda?

Zapytałem jedną z mieszkanek Sójczego Wzgórza co otrzymała od władzy. Po chwili usłyszałem – noooo… – Czyli nic? podpowiedziałem. – Tak. I wie pan, mam prawie osiemdziesiąt lat. Choruję. Znikąd pomocy. Muszę oszczędzać bym mogła zapłacić komuś za zawiezienie mnie na onkologię. O Domu Starców nawet nie marzę. Szybciej umrę niż dostanę miejsce.  Inna pani. – Mój mąż od dawna za granicą. Owszem przyjeżdża,daje pieniądze. Tylko w domu już nie ma śmiechu, nie interesuje się dziećmi. I już mnie nie przytula. Podobne słowa można usłyszeć od mężczyzn, którzy tu, w Prudniku, dbają o swe studzące się domowe ogniska.  Siedemnastolatek – coś panu odbiło? Zostać w Prudniku? Po co?

Przykładów nieliczenia się ze społeczeństwem aż nadto. Od 30 procentowego zadłużenia począwszy.  Gdzie szukać winnych? W nas? Nie. Przecież chcieliśmy i chcemy pracować. Tu, na miejscu. Posiedzieć wieczorami w kafejkach. Potańczyć na dancingu. Tak jak kiedyś. Od momentu, kiedy umarło “Obuwie” i “Frotex” już tak nie jest. Czy winię za to radnych? Tak. To w czasie, kiedy pan Fejdych był radnym i jednocześnie Przewodniczącym Komisji Budżetowej Rady Miasta czyli zawiadującym finansami a burmistrzem pan Kowalczyk, pan Fejdych wraz z Radą robili wszystko aby nie dopuścić do przyznania “Frotexowi” ulg podatkowych. Ulgi te umożliwiały przetrwanie zakładu do czasu ustabilizowania się gospodarki. W tym to czasie Frotex zawarł umowy na eksport 40% swojej produkcji. Planowano dokupić zakłady w Bielawie.  Niestety. Kasa dla miasta ważniejsza. Czyli na lub dla kogo? Na nowe budynki mieszkalne, domy starców, żłobki, przedszkola? Deptaki, spacerowe pasaże, skwery, i kosze na śmieci? Na frotexowską elektrownię, którą sprzedano za bezcen, a która po niewielkich modyfikacjach mogła oświetlać całe miasto. Itp., itd. Czy można było temu zaradzić? Tak. Wystarczyło powiedzieć – Frotex jest własnością miasta. Jest naszą dumą i naszym bytem. Dzięki pracy w tych fabrykach egzystuje dwie trzecie mieszkańców miasta. Miasto ma pięknieć, być przyjazne mieszkańcom. Ma być wizytówką przedgórza.

Zarówno Rada jak i burmistrz Fejdych nie potrafili, a może nie chcieli, i nadal nie chcą przyjąć, że miasto to ludzie. Że to my jesteśmy najważniejsi. I że to my stanowimy o jego wielkości.
Potrzeba nam Radnych mądrych. Takich, którzy dobro publiczne stawiają nad interesy partyjne. Radnych, którzy staną za mieszkańcami i zakładami w których pracujemy. Nasz aktualny dług to 32 miliony złotych. (Oświadczenie pana burmistrza w czasie przedwyborczej debaty). Bez zaciągniętego ostatnio kredytu w wysokości ponad 11 milionów. Obsługa roczna kredytu według różnych szacunków to około 1 miliona, spłata 4 miliony. Ostatnia rata, o ile będzie nas na to stać, to 2035 rok. Tylko czym, skoro praktycznie już wszystko sprzedano. Może (o paradoksie) nas będą sprzedawać. Na targu. Jako siłę roboczą. Wizja równie przerażająca jak ogłoszenie upadłości miasta.

Jak daleko stąd (aby wizja ta się nie spełniła) do kolejnych podwyżek za wodę i ścieki, wywóz śmieci, parkingi, czynsze, podatki od nieruchomości, przedszkola, żłobki itd. Ktoś przecież musi płacić.
Obecna rada z jej aktualnym burmistrzem się nie martwią. Oni, zgodnie z obowiązującym prawem, za nic nie odpowiadają. Tak jak nie ponoszą odpowiedzialności za deprecjację miasta, rozbite rodziny, Za odpływ młodzieży, za strach osób starych, zniedołężniałych i chorych. Za smog nad miastem. Za odebranie nam nadziei na lepsze i godne życie. To między innymi dlatego chcę być radnym reprezentując Stowarzyszenie Prudniczanie. Ze świadomością naszej służebnej roli wobec społeczeństwa. Kończąc – w parafrazowanych piosenkach, które od czasu do czasu tworzę, natknąłem się na kolejną zakazaną piosenkę. Zaznaczam, że imię podmiotu lirycznego oraz temat odnosi się do kogoś innego i nie ma nic wspólnego z miłościwie nam panującym.

Siekiera , motyka, hak, pętelka
nie chcesz Franka nie wymiękaj.
Siekiera, motyka, młotek, gwóźdź
Franio nie Twój anioł stróż.

Nie przeżyje żaden z nas
gdy kasa znowu pójdzie w las.
Prawda jest jak zady słonic
– chcecie przetrwać? Franka gonić!

Siekiera, motyka barabole
dać Frankowi dwa obole
i go wsadzić w kuper kaczy
by nas nie mógł wyonaczyć.

Siekiera, motyka, bułka z ryżem
niech się stanie to co wyżej!
Zasłużonym bezrobocie
ku uciesze nas i pociech.

Nie przeżyje żaden z nas
gdy kasa znowu pójdzie w las.
Prawda jest jak zady słonic
chcecie przetrwać? Franka gonić!

Skandaliczny remont budynku II LO

Remont budynku II LO, który miał odbyć się przez okres wakacyjny rozpoczął się 4 września. Bez wcześniejszej informacji o konkretnym terminie robotnicy weszli do budynku. Kadra pedagogiczna nie zdążyła nawet zabezpieczyć sprzętu. Lekcje odbywały się m.in.: na ławkach przed szkołą. Zajęć w szkole zabroniło kuratorium i sanepid.

Continue reading “Skandaliczny remont budynku II LO”

Lokalna Platforma Obywatelska przeciwko jawności finansowej

Na początku marca nasze Stowarzyszenie złożyło na ręce Burmistrza i Przewodniczącego Rady pakiet uchwał mających na celu zwiększenie transparentności w Gminie Prudnik. Projekty dotyczyły: głosowania imiennego, rejestru zawieranych przez Urząd umów, delegacji pracowników urzędu oraz pozostałych do wykorzystania dni urlopowych przez osoby pełniące najważniejsze funkcje w Urzędzie. Otrzymane od Burmistrza i Przewodniczącego Rady odpowiedzi świadczą, że rządząca w gminie Platforma Obywatelska nie chce zwiększyć jawności finansowej.

Zarówno Burmistrz, jak i Przewodniczący uznali, że skoro od nowej kadencji mają wejść w życie odpowiednie przepisy (dotyczące imiennego głosowania, jak i rejestru umów), to temat może zostać „podrzucony” Radnym kolejnej kadencji. Warto zaznaczyć przy okazji, że we wniosku znalazły się 4 projekty uchwał. Doczekaliśmy się odpowiedzi dotyczącej dwóch z nich. Jakie jest w takim razie Państwa zdanie na temat rejestru delegacji pracowników Urzędu Miejskiego oraz rejestru pozostałych do wykorzystania dni urlopowych przez osoby pełniące najważniejsze funkcję w UM (Burmistrz, Zastępca Burmistrza)?

Słuchając wypowiedzi Przewodniczącego Rady na sesji Rady Miejskiej w Prudniku oraz czytając odpowiedzi Burmistrza na nasze wnioski dotyczące zwiększenia jawności finansowego życia Gminy Prudnik do dnia dzisiejszego zachodzimy w głowę, jaką logiką kieruje się rządząca w gminie Platforma Obywatelska. Skoro najważniejsze w kraju organy uchwałodawcze zadecydowały, że od początku nowej kadencji w samorządach mają zostać wprowadzone zarówno głosowania imienne, jak i rejestry umów, to należy już w tej chwili rozpocząć prace mające na celu wprowadzenie wyżej wymiennych rozwiązań. Po pierwsze nie można zrzucać odpowiedzialności na następców, po drugie przygotowywanie już w tej chwili wdrożenia, czy to imiennego głosowania, czy rejestru umów, sprawi, że od nowej kadencji nie będzie trzeba w pośpiechu wybierać byle jakiego rozwiązania.

O ile w przypadku wprowadzenia rejestru umów czy głosowania imiennego możemy zrozumieć zasłanianie się rychłym wprowadzeniem odpowiednich ustaw, o tyle ciężko wytłumaczyć pominięcie w odpowiedziach, zarówno Burmistrza, jak i Przewodniczącego Rady, kwestii związanych z rejestrem delegacji pracowników UM i rejestru pozostałych dni do wykorzystania dni urlopowych. Takie stanowisko jasno pokazuje, jak lokalna Platforma Obywatelska podchodzi do kwestii transparentności – nie zależy im na jawności finansowej. Takie podejście zniechęca mieszkańców miasta do udziału w życiu społecznym/

Jeszcze raz apelujemy do Burmistrza i Radnych, aby kompleksowo podejść do sprawy rejestrów oraz imiennego głosowania, nie zostawiajmy tych kwestii, pracujmy już w tej chwili by zwiększyć transparentność i pokazać, że mieszkańcy naszej gminy mogą być spokojni o wydatkowanie publicznych pieniędzy.

 

                                                                                                                      Paweł Licznar

                                                                                                                      Jarosław Szóstka

Stowarzyszenie Prudniczanie

Jakie „mięso” serwuje nam Powiat? – Ograniczenie liczby członków Zarządu Powiatu

Nasz wniosek odnośnie zmniejszenia do 3 liczby osób zasiadających w Zarządzie Powiatu postanowił skomentować Starosta Radosław Roszkowski. Komentarz ten opatrzył przaśnym sformułowaniem, że „tanie mięso, to psy jedzą”, co ma obrazować niesamowitą jakość pracy Zarządu Powiatu, a ograniczenie liczby członków tego gremium spowodowałoby pogorszenie pracy całego urzędu.

Continue reading “Jakie „mięso” serwuje nam Powiat? – Ograniczenie liczby członków Zarządu Powiatu”

Partnerstwo musi opierać się na wzajemnym szacunku

Idea miasta partnerskiego, to pomysł dobry, który daje możliwość wymiany doświadczeń i tworzy ciekawą platformę do współpracy . Co jednak, gdy jedna ze stron wyraźnie nie szanuję drugiej? Tak jak w przypadku partnerstwa Prudnik – Nadwórna, gdzie strona ukraińska w sposób jawny wspiera pamięć Stepana Bandery i jego zbrodniczej organizacji UPA.

Continue reading “Partnerstwo musi opierać się na wzajemnym szacunku”

Pierwsze kroki ku transparentności: imienne głosowanie Radnych

12 stycznia mieliśmy okazję porozmawiać o transparentności. Na zorganizowany przez nasze Stowarzyszenie spotkaniu zaprezentowaliśmy m.in. projekt rozwiązań mających wprowadzić imienne głosowanie w Radzie Miejskiej w Prudniku.

Continue reading “Pierwsze kroki ku transparentności: imienne głosowanie Radnych”

Wesołych Świąt!

 

W imieniu całego Stowarzyszenia Prudniczanie chcieliśmy życzyć wszystkim mieszkańcom naszej małej ojczyzny miłych, spokojnych i spędzonych w rodzinnym gronie Świąt Bożego Narodzenia, a w nadchodzącym 2018 roku wszelkiej pomyślności, spełnienia marzeń oraz realizacji planów i celów.

 

Paweł Licznar, Jarosław Szóstka

Zarząd Stowarzyszenia Prudniczanie

Więcej merytoryki, mniej emocji

Szanowni Radni, w dzisiejszym świecie wielkie firmy w zakresie nowych inwestycji podejmują kluczowe decyzje na podstawie twardych danych ekonomicznych, badań marketingowych czy demograficznych. Wydaje nam się, że podczas ostatniej dyskusji na temat budowy kanalizacji w Szybowicach opierano się jedynie na emocjach, a zabrakło argumentów merytorycznych.

Continue reading “Więcej merytoryki, mniej emocji”

Po czyjej stronie stoją radni?

Podczas wrześniowej sesji Rady Miejskiej w Prudniku zadecydowano o odrzuceniu petycji Prudniczan odnośnie zmiany uchwały podnoszącej stawki w strefie płatnego parkowania. Wraz z nią do „kosza” trafiło także kilkaset podpisów mieszkańców miasta.

Continue reading “Po czyjej stronie stoją radni?”