Partnerstwo musi opierać się na wzajemnym szacunku

Idea miasta partnerskiego, to pomysł dobry, który daje możliwość wymiany doświadczeń i tworzy ciekawą platformę do współpracy . Co jednak, gdy jedna ze stron wyraźnie nie szanuję drugiej? Tak jak w przypadku partnerstwa Prudnik – Nadwórna, gdzie strona ukraińska w sposób jawny wspiera pamięć Stepana Bandery i jego zbrodniczej organizacji UPA.

Od początku współpracy z Nadwórną większy ciężar finansowy czy organizacyjny spoczywał po stronie Prudnika. Częsta pomoc rzeczowa, kolonie dla dzieci czy ostatnio przekazanie wozu strażackiego, za blisko 30 tysięcy złotych. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że nasze miasto partnerskie, jego władze, w sposób jawny wspierają kult Stepana Bandery.

W Nadwórnej czerwono-czarne flagi UPA pojawiają się przy okazji świąt państwowych czy nawet akademii szkolnych. W Internecie można znaleźć zdjęcia zadowolonych radnych, przewodniczącego rady czy samego mera wśród flag czy obok portretu Bandery. Potwierdzeniem faktu, iż propagowanie zbrodniczej organizacji UPA stało się jednym z filarów polityki historycznej naszych „partnerów” jest fakt otwarcia skweru pamięci UPA. Wartość realizowanego projektu 175 tys. hrywien, z czego 100 tys. hrywien z budżetu miasta. Autorem pomysłu budowy skweru był Zinowij Andrijowicz, mer Nadwórnej.  W samym newsie na oficjalnej stronie urzędu możemy przeczytać wiele ciekawych rzeczy np. „Nikt nic dobrego dla Ukraińca nie robił i nie zrobi. Ukraińca życie tak biło i uczyło, że Ukrainiec jeszcze pokaże światu swoja moc i siłę. Jeszcze zdziwimy świat. Ukraina stanie się Imperium od Sanu do Donu, do niej dobrowolnie będą dołączać wszystkie inne państwa świata. Musimy w to wierzyć (…)  – Nisko chyle czoła i serdecznie dziękuję wszystkim, kto się przyczynił do tego święta. Najbardziej – Burmistrzowi, który upiększa nasze miasto. Ofiara naszych bohaterów nie przepadła. Sława Bohaterom!” (Artykuł ze strony Urzędu Miasta Nadwórna – http://nadvirnamr.gov.ua/news/4156/ ).

Pamiętajmy, że w myśl nowelizacji ustawy o IPN, która wejdzie życie 1 marca, propagowanie banderyzmu, a także podważania zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, będzie podlegało karze nawet do 3 lat więzienia. Przy tej okazji składamy do Urzędu Miejskiego zapytanie odnośnie kosztów, jakie gmina Prudnika poniosła z tytułu wyjazdów i delegacji urzędników, radnych i innych osób do Nadwórnej oraz kosztów goszczenia delegacji z Nadwórnej w Prudniku. Musi się też paść ważne pytanie, dlaczego w Prudniku gości się nadwórzańskich radnych z partii Swoboda, która jest skrajnie nacjonalistyczna, antysemicka i odwołuje się wprost do tradycji banderowskich?

Pytania takie nie są nawoływaniem do nienawiści między narodami czy wyrazem chęci zerwania współpracy z Nadwórną – jak sugeruje Burmistrz Franciszek Fejdych, a jedynie troską o wzajemny szacunek w relacjach miast partnerskich, którego w tej chwili po stronie ukraińskiej wyraźnie brakuje.

Partnerstwo musi opierać się na wzajemnym szacunku

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *