Prudniczanie wolą rozmawiać, a nie wzywać

W ostatnim numerze Tygodnika Prudnickiego Burmistrz Franciszek Fejdych wezwał Pawła Licznar do udowodnienia, że słowa o “politycznych przyjaciołach” mają pokrycie w naszej prudnickiej rzeczywiści. Uważamy, że tak, dlatego publikujemy odpowiedź na wezwanie Burmistrza.

Szanowny Panie Burmistrzu,

Na wstępie, żałujmy, iż wybrał Pan taką formę komunikacji, z dużą chęcią spotkalibyśmy się z Panem i opowiedzieli o innym spojrzeniu na zarządzenie miastem. Spojrzeniu 20, 30 i 40-latków. Chcieliśmy też zauważyć, że nie raz i dwa, chwaliliśmy Pana za umiejętności polityczne i nadawanie tempa i kierunku prac rady miejskiej.

Jednakże, w naszej ocenie gmina może spróbować inaczej poukładać zarówno stosunki polityczno- gospodarcze, jak i osoby zarządzające kluczowymi elementami funkcjonowania miasta.W nawiązaniu do Pańskiej publikacji w Tygodniku Prudnickim, pokrótce i w dość szybkim tempie korzystając jedynie z pamięci, stworzyliśmy listę osób powiązanych politycznie z Platformą Obywatelską, której szefuje Pan w powiecie prudnickim. Nie chcemy by osoby, które znalazły się na tej liście, odebrały to w jakikolwiek negatywny sposób, wiele z tych osób znamy i cenimy za Ich pracę. Lista ta pokazuje jedynie osoby, które startowały z list lub należą do Platformy Obywatelskiej oraz jej lokalnych koalicjantów: Naszej Ziemi i Niezależnych Razem, w wyborach samorządowych, a które zajmują/zajmowały stanowiska kierownicze w jednostkach, które podlegają i Urzędowi Miasta i Starostwu Powiatowemu. Oto nasza krótka lista:

 

Mirosław Czupkiewicz – Prezes Zarządu Prudnickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego – Nasza Ziemia

Wojciech Dancewicz – Prezes Zarządu Zakładu Usług Komunalnych – Platforma Obywatelska

Ryszard Grajek – Dyrektor Prudnickiego Domu Kultury i Biblioteki Publicznej – Niezależni Razem

Paweł Kawecki – Prezes Zarządu Zakładu Wodociągów i Kanalizacji – Platforma Obywatelska

Marek Krajewski – Dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji (Pan Marek nie startował z wyżej wymienionych ugrupowań, jednak wedle artykułu Tygodnika Prudnickiego z 2009 r. od lat związany z aktualną władzą)

Józef Michalczewski – były Kierownik Szkolnego Schroniska Młodzieżowego w  Wieszczynie – Niezależni Razem

Zdzisław Pikuła – były Dyrektor Zarządu Budynków Komunalnych – Nasza Ziemia

Mariusz Półchłopek – były Dyrektor Domu Pomocy Społecznej – Nasza Ziemia

Starzyk Barbara – Dyrektor Szkolnych Schronisk Młodzieżowych, Nasza Ziemia

Willisowska Krystyna – Kierownik Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie – Nasza Ziemia/PO

 

Lista zapewne byłaby dłuższa, ale nie chodzi o to by w jakikolwiek sposób piętnować ludzi za przynależność partyjną czy start z takiej, a nie innej listy lokalnej. Należy jednak zwrócić uwagę, na fakt, iż na powyższej liście nie znajdziemy ludzi związanych z PiSem czy SLD, a tym samym wśród kierowników czy dyrektorów rzadko znajdziemy bezstronnych specjalistów. Często są to osoby powiązane z aktualną władzą.  W związku z powyższym, można odnieść wrażenie, iż możemy mieć do czynienia z pewnym kluczem quasi partyjnym, który nie zawsze jest korzystny dla mieszkańców.

Odnosząc się także do sojuszników politycznych: liczna liczba osób startujących w ostatnich trzech wyborach samorządowych zmieniała komitet. Startując raz po raz, czy to z list Platformy Obywatelskiej, Naszej Ziemię czy Niezależnych Razem. Każe nam sądzić, iż de facto jest to jeden obóz polityczny. Reasumując to, co napisaliśmy powyżej, to użycie pojęcia: „sojuszników politycznych”, bądź „przyjaciół politycznych” uważamy za trafne.

Wyjaśnić również należy dlaczego używamy pojęcia „powielanie kompetencji”. W naszej ocenie ZWiK, ZEC i ZUK, mogą być jedną spółką techniczną, która będzie posiadać jednego prezesa, wraz z kierownikami delegowanymi do konkretnych zadań. Takie rozwiązanie pozwoli nam na niemałe oszczędności związane z pensjami dla prezesów. Pomysł ten dodatkowo sprawiłby, że w Prudniku powstałaby duża spółka, z większą ilością pracowników, wyższym budżetem, co na pewno pozytywnie wpłynęłoby na wskaźniki mikro-ekonomiczne.. Co więcej taka operacja kapitałowa, zdecydowanie zwiększy zdolności kredytowania dużych inwestycji. Prezes takiej spółki będzie odpowiedzialny za decyzje kapitałowe i finansowe, a kierownicy i ich działy za funkcjonowanie jednostek. Taki podział jest zgodny z trendami Lean Managment, gdzie budujemy funkcje bardzo specjalistyczne, z jednoczesną decentralizacją ośrodka podejmowania decyzji. Co więcej połączenie tych jednostek, w kontekście deregulacji wielu rynków, otworzy nam zupełnie inne horyzonty funkcjonowania tychże jednostek i pozwoli na zwiększenie zatrudnienia, lecz do tej sprawy, jako Stowarzyszenie wrócimy specjalnej konferencji. W związku z powyższym, jak Pan widzi, nie musimy mieć trzech prezesów, wystarczy jeden.

Proszę zauważyć, że takie funkcjonowanie jednostek jest możliwe, za przykład może posłużyć Gmina Biała, gdzie spółka WiK w Białej, odpowiada za wywóz śmieci, dostarczanie wody czy zarządzanie nieruchomościami należącymi do gminy Biała. W Prudniku również nie potrzebujemy tworzenia wielu tworów, możemy wziąć przykład od sąsiada. Kolejnymi instytucjami, które powielają w wielu miejscach niejako swoje kompetencje to PTBS i ZBK – obie jednostki funkcjonują w jednym budynku i posiadają wspólną klatkę schodową, a każda innego zarządzającego. W ostatnich dniach na emeryturę przeszedł Pan Zdzisław Pikuła, w związku z powyższym proponujemy by nie powoływać kolejnego dyrektora, tylko przeprocesować połączenie obu jednostek. Oba podmioty posiadają prężne załogi, dodatkowo uważamy, iż Pan Mirosław Czupkiewicz podołałby kierowaniu obu podmiotom.

Podobną sytuację mamy również w prudnickich schroniskach, ponownie ten sam tryb działania i dwóch managerów, z tą różnicą, że jeden podległy drugiemu. Kwestie schroniska omawialiśmy już wcześniej, więc nie będziemy do niej wracać. Ponownie możemy wziąć przykład z sąsiada zza między w kontekście Kultury i Sportu, osobiście uważamy, że Dom Kultury i OSiR, nie potrzebują osobnych dyrektorów, wystarczyłby jeden. Wszak w gminie Biała, taki jeden dyrektor wystarcza, a również organizowane są w Białej imprezy kulturalne i sportowe, świat się tam nie wali.

Kończąc, mamy nadzieję, że sam Pan zauważył, iż podległe Panu podmioty można połączyć, a samą liczbę kierowniczych stanowisk zmniejszyć. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć, albo na funkcjonowanie tychże jednostek, albo poszerzenie specjalistycznej kadry. Kolokwialnie rzecz ujmując potrzebujemy więcej techników i księgowych niż samych kierowników.

Przy okazji pragniemy Pana zaprosić na spotkanie Stowarzyszenia Prudniczanie, które odbędzie się 17 listopada w jednym z biur na Placu Szarych Szeregów, gdzie z miłą chęcią przedstawimy Panu koncepcje poprawiania miasta na lepsze. Pomimo tego, iż różnimy się w zaopatrywaniu na wiele spraw, to uważamy, iż posiada Pan umiejętności i narzędzia do zmian w mieście na lepsze.

 

Nie wzywający do niczego,

Paweł Licznar i Jarosław Szóstka

Stowarzyszenie Prudniczanie

Prudniczanie wolą rozmawiać, a nie wzywać

You May Also Like

5 thoughts on “Prudniczanie wolą rozmawiać, a nie wzywać

  1. no i zgadzam sie po co tylu dyrektorow kierownikow jak w zupelnosci wystraczy jeden ale konkretny ktory wszystko ogarnie ,trzeba poprostu CHCIEC pracowac a nie tylko wysiadywac fotel

    1. Dzień dobry,
      Panie Pawle, a to ciekawe,ładny bałagan w PO mają 😉 właśnie patrzę na moją rezygnację z roku 2013 przesłaną do struktur w Opolu. Pozdrawiam.

      Paweł Licznar

      1. Zgodnie ze Statutem PO członków przyjmuje i skreśla Zarząd Koła, do którego Pan należy/należał. Jeśli nie skreślili Pana za nieopłacone składki to dalej jest Pan członkiem PO ☺
        Ps nie pytam czy rezygnację wysłał Pan listem poleconym za potwierdzeniem odbioru

        1. Bardzo opieszale w takim razie działa Zarząd Koła 😉 Rozumiem że zarząd koła na siłę chce mnie trzymać w PO. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *