Prudnik najszybciej umierającym miastem średnim w Polsce

Taki jest efekt rządów samorządowców rodem z Platformy Obywatelskiej, Naszej Ziemi i Niezależnych Razem. Brak mądrej wizji i strategii rozwoju regionu, spowodował, że w latach 2004 – 2014 z Prudnika uciekało najwięcej przedsiębiorców i mieszkańców, a prognozy dla naszego miasta są jeszcze gorsze. 

Takie wnioski płyną z analizy dokonanej przez Profesora Przemysława Śleszyńskiego z Państwowej Akademii Nauk. Analiza ta, jest o tyle cenna, iż została opracowana przez ośrodek kompletnie niezależny od miejscowej polityki, w związku z powyższym ciężko z takimi danymi dyskutować czy je podważać. Dla porównania inne opolskie miasta nie wypadały aż tak źle. Na kolejnych miejscach znalazły się: Nysa (13 miejsce) Kędzierzyn-Koźle (27), Brzeg (30), Kluczbork (47), Krapkowice (55), Strzelce Opolskie (119) oraz Namysłów (122). Dlatego trudno też zrzucać odpowiedzialność na województwo opolskie czy władze centralne, jeśli niektóre z tych miast Opolszczyzny są daleko od pierwszej 10 umierających miast.

Kto jest winny tej sytuacji?

Stowarzyszenie Prudniczanie chce powiedzieć jasno, odpowiedzialni za taki stan rzeczy są radni, burmistrzowie i starostowie z naszego miasta, ludzie którzy od dobrych dwunastu lat zarządzają miastem i powiatem. Efekty ich tych rządów są widoczne gołym okiem: wiele finansowych afer, likwidacja kolejnych szkół, zamieranie lokalnej gospodarki, niskie płace a tym samym depopulacja. Podjadanie paluszków na sesjach czy zajmowanie się sprawami błahymi takimi jak przewrócony śmietnik czy dziura w chodniku przynosi swój efekt. Do tego dodajmy złe inwestycje tj. basen i gminny hotel. Kilkunastomilionowe wydatki miasta, które w przyszłości będą przynosić straty, a tym samym obciążać mieszkańców miasta którzy tutaj pozostaną. Wedle tych analiz w 2050 r., czyli już za 33 lata w Prudniku będzie mieszkać jedynie 11 tysięcy mieszkańców. Kto wtedy utrzyma te słomiane inwestycje? Moi rówieśnicy? Raczej nie, albowiem z mojej klasy, tych którzy pozostali w Prudniku, mogę policzyć na palcach jednej ręki. A wyjechali z miasta nie dlatego, że nie było hotelu, kina czy basenu, a dlatego że nie było dobrej płacy i pracy!

Jaka przyszłość czeka Prudnik?

Nasze stowarzyszenie już w latach poprzednich wskazywało na kierunki rozwoju Prudnika, a nasz program naprawczy z roku 2014 w dalszym ciągu jest aktualny. Należy jak najszybciej rozpocząć wdrążanie New Public Managment dla samorządu, zaś dla spółek Gminnych wdrążyć elementy lean managment. Rozpocząć zarządzanie własnością gminy i powiatu za pomocą procesów, wdrążyć te wszystkie elementy i zasady analizy finansowej które będą mogły wspomóc właściwe inwestycje w infrastrukturę czy ściąganie nowych przedsiębiorców.

Dla przykładu sytuacja szpitala PCM mogłaby być zdecydowanie lepsza, gdyby powzięto odważne decyzje w zakresie inwestycji w sprzęt czy personel. Z naszych wewnętrznych analiz finansowych spółki wynika, iż szpital miał odpowiedni kapitał by takie rzeczy realizować! Na dniach przedstawimy w tym zakresie szczegóły.

Powinniśmy także rozpocząć promocje miasta na zewnątrz. Wystawić odpowiednią kampanię marketingową, czasy kalendarzy i mapek o Prudniku, powinny się już skończyć. My wszyscy mieszkańcy Prudnika musimy także raz na zawsze zlikwidować typowe stanowiska polityczne dla sojuszników aktualnych władz. Same płace dla tych osób w zakresie miasta i powiatu, to rocznie miliony złotych! Musimy wspólnie zmienić kompletnie politykę OSiR i Prudnickiego Ośrodka Kultury. Rozpocznijmy także budowę Smart City – inteligentnego miasta i wykorzystajmy najnowsze technologie w zakresie zagospodarowania zasobów i szukania oszczędności
w zarządzaniu energią, wody czy ciepła.

Prudniczanie – dla dobra Prudnika!

Jako mieszkańcy musimy także wspomóc, tych którzy w Prudniku pozostali, sami dla siebie. Za wszelką cenę należy ściągać ludzi do miasta Prudnik, a realizować taką politykę należy za pomocą narzędzi podatkowych bądź ulg, czy inwestycji w zakresie opiekuńczym, to pozwoli napędzić nam lokalną gospodarkę.

Nasze stowarzyszenie od 3 lat monitoruje prudnickie władze. Staramy się przyglądać decyzjom samorządu – piętnować złe decyzje, a chwalić dobre. Skutecznie walczyliśmy o wolne soboty w miejscach parkingowych czy interweniowaliśmy w błędach prawniczych. Poprzez nasze Raporty Aktywności staramy się także podnieść jakość pracy obu rad w Prudniku. By nasze działania były jeszcze efektywniejsze potrzebujemy Państwa wsparcia. W tym miejscu wspólnie z Prezesem Stowarzyszenia Jarosławem Szóstką, pragnę zaprosić do współpracy przy tworzeniu programu rozwoju naszego miasta, takie konsultacje społeczne pozwolą nam wszystkim zbudować spójna wizję przyszłego Prudnika.

Tym samym zapraszamy na naszą stronę internetową – prudniczanie.org.pl, gdzie w ciągu najbliższych tygodni ukażą się informacje o naszych otwartych dla mieszkańców spotkaniach. Zapraszamy również do kontaktu poprzez email czy witrynę facebook. Musimy razem wprowadzać zmiany. Czekamy na Państwa głos, bo Prudnik na nowo może stać się energicznym i żywym miastem, jednak wymaga to pracy mieszkańców, kompetentnych rządzących i odrobiny szczęścia!

Z poważaniem,

Wiceprezes Stowarzyszenia Prudniczanie

Paweł Licznar

Prudnik najszybciej umierającym miastem średnim w Polsce

You May Also Like

One thought on “Prudnik najszybciej umierającym miastem średnim w Polsce

  1. Ja – była i obecna prudniczanka dziwię się, że miasto nic nie robi w kierunku turystyki.Byłam na grobie rodziców i oglądałam ruiny? rodzinnego domu w maju tego roku. Tu jest pięknie! Dlaczego ja muszę patrzeć na szarzyznę Mazowsza, sklepy, sklepy, sklepy! Płasko, płasko, równiny. W Prudniku jest potencjał przyrody i przestrzeni. Z mojej klasy w szkole podstawowej pamiętam SP 4, a później Studium Wychowania Przedszkolnego. Myślę o powrocie w te strony przy zbliżającej się niestety emeryturze.Chętnie nawiążę kontakty z ludźmi z Prudnika. Nazwisko Licznar nie jest mi obce. Pozdrawiam. Była i obecna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *